Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Groźny hazard w Internecie

GROZNYHAZARDCznF

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli (NIK), zagraniczne firmy opanowały aż 90 proc. polskiego rynku internetowych zakładów bukmacherskich. Wszystko przez prawo, które miało ukrócić nielegalne zakłady wzajemne.

Zdaniem NIK, polskie prawo nie zostało zharmonizowane z prawem unijnym i przez to okazało się nieskuteczne głównie wobec podmiotów zarejestrowanych poza granicami kraju.

Gracze zagrożeni karą - a organizatorzy pozostają bezkarni

"Obecne przepisy Ustawy o grach hazardowych pozwalają na egzekwowanie ich przestrzegania jedynie od podmiotów działających na terenie Polski. W konsekwencji sprzyjają unikaniu odpowiedzialności przez firmy, które nie podlegają bezpośredniej jurysdykcji polskich organów podatkowych" ­– ocenili inspektorzy NIK.

W swoim raporcie zalecili resortowi finansów rozważenie wprowadzenia przepisów, które pomogłyby Służbie Celnej ukrócić nielegalne zakłady bukmacherskie w Internecie.

Kontrolerzy zalecili również celnikom bliższą współpracę z policją i prokuraturą. Proponują też intensywniejsze informowanie graczy w Polsce o karach za udział w takich zakładach oraz zwalczanie ich reklamowania w Sieci.

Warto w tym przypadku podkreślić, że kary przewidziane dla graczy są rzeczywiście drakońskie - pozbawienie wolności do lat 3, przepadek całej wygranej i grzywna od 560 zł do… 16 128 000 zł!

 Przepisy nie działają - ostrzega NIK

To ostre prawo jak na razie pozostaje jednak martwe, ponieważ firmy urządzające nielegalne gry hazardowe mają siedziby i serwery poza granicami Polski. "W tej sytuacji firmy bukmacherskie nie podlegały jurysdykcji państwa polskiego. W konsekwencji Służba Celna odstępowała od prowadzenia postępowań karnych skarbowych, bądź też wszczęte postępowania nie kończyły się skierowaniem aktu oskarżenia." – przyznała NIK.

Inspektorzy podkreślili ponadto, że celnicy nie stworzyli nawet analizy skali zjawiska - "W efekcie nie wiadomo, jak duże są ewentualne skutki dla budżetu państwa z powodu niezapłaconych podatków" – stwierdziła NIK.

Kontrola NIK objęła niemal cztery lata i dotyczyła okresu od 1 stycznia 2010 r. do 30 października 2014 r.

(Fot. T. Lozano/wikimedia.org)

Słowa kluczowe: zadłużenie

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.