Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Edukacja finansowa nastolatka

EDUKACJANASTOLATKACznF

Przejście do życia na własny rachunek to dla większości młodych ludzi poważny szok. Zerwanie z komfortem zapewnianym przez rodzinę i konieczność zmierzenia się z nowymi obowiązkami nie muszą jednak przytłaczać. Wystarczy odpowiednio wcześnie zadbać o edukację finansową swojego dziecka.

Nie licz na szkołę – nauczaj przedsiębiorczości w domu!

Prowadzone w szkołach ponadgimnazjalnych zajęcia z przedsiębiorczości mają oswoić młodzież z rynkiem pracy, podstawami ekonomii oraz zasadami działania wolnego rynku. Nawet zakładając, że prowadzone są na odpowiednio wysokim poziomie (a nie zawsze możemy na to liczyć) – jest ich po prostu za mało. Warto odpowiednio wcześniej zapoznać się z ofertami fundacji i instytucji finansowych – na przykład opisanymi w artykule „Zaczynamy edukację finansową” - oraz od najmłodszych lat oswajać dzieci z pieniędzmi i odpowiedzialnością. Lekcje w szkole mogą spełniać co najwyżej rolę pomocniczą, natomiast to rodzic powinien być dla dziecka najlepszym doradcą.

Oswajaj nastolatka z instrumentami finansowymi

Trzynaste urodziny dziecka to dzień, w którym nabywa ono ograniczoną zdolność do wykonywania czynności prawnych, chociaż większość z nich nadal musi być potwierdzana przez opiekuna (przedstawiciela prawnego). Taka kontrola zapewnia doskonałe warunki do bezpiecznej nauki finansów.

Warto skorzystać z oferty banków, lub SKOK-ów i założyć nastolatkowi pierwsze konto osobiste  – szczególnie, jeżeli będzie ono połączone z kartą płatniczą.

Rozwiązanie takie ma sporo zalet:

•        dziecko może swobodnie zarządzać własnymi środkami,

•        uczy się bezpiecznego korzystania z bankowości elektronicznej,

•        ograniczenia nie pozwalają mu na zaciągnięcie pożyczki, czy debetu,

•        prowadzenie takiego konta nie wiąże się z opłatami,

•        istnieje możliwość przekształcenia go w normalny rachunek oszczędnościowo – rozliczeniowy.

Nastolatek i domowy budżet? To doskonały pomysł!

Kwestia, która młodym ludziom sprawia największe problemy – to zrozumienie idei ograniczonych środków. Większości domowych wydatków zwyczajnie nie widać, tymczasem niezmienna odpowiedź: „Nie mamy pieniędzy!” zazwyczaj nie jest dla nastolatka wystarczającym wytłumaczeniem. Nie wystarczy samo kieszonkowe – z pewnością istnieją wydatki, na które kieszonkowego zabraknie.

Rozwiązanie wzorowane jest na budżecie obywatelskim: pozwólmy naszemu dziecku zapoznać się z domowymi przychodami i wydatkami, a także zgódźmy się, by współdecydowało o wydaniu pozostałej kwoty z budżetu domowego. To powinno być swoistą zachętą, ponieważ rachunkowość rzadko kiedy okazuje się fascynująca sama w sobie.

Jeżeli wolimy przetestować tę ideę w przypadku mniejszego budżetu, to idealną okazją do tego będzie wakacyjny wyjazd. O tym, jak nauczyć dziecko zarządzania pieniędzmi podczas wakacji pisaliśmy już wcześniej.

Dokumenty i formalności? Pomóż, ale nie wyręczaj!

Pierwsza praca to nie tylko dochody, ale też obowiązek rozliczenia się z fiskusem. Wypełnianie zeznania podatkowego nie jest proste, ale Twoje dziecko będzie musiało zrobić to samodzielnie. Zamiast odkładać ten moment na później, zaoferuj pomoc i wsparcie. Podobnie zachowaj się w innych przypadkach związanych z finansami: zawarcie umowy ubezpieczenia (np. turystycznego lub samochodowego) czy wybór formy oszczędzania na przyszłość to decyzje należące do głównego zainteresowanego, ale doświadczeni rodzice zawsze mogą wyciągnąć pomocną dłoń.

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.